ŁUKASZ ŁABIK

Opinie o książce
Echa Czytelników
Premiera już w 2026 roku!
Zapisz się do newslettera (formularz na dole strony), a otrzymasz pierwszy rozdział w PDF i dam Ci znać o premierze tydzień wcześniej.
epic fantasy
Amocco nie jest dobrem ani złem, nie jest świtem ani zmierzchem, nie jest życiem ani śmiercią. Jest chwilą, w której bogowie śnią koszmary o własnym upadku.
W Amocco każde imperium rodzi się na stosach trupów i pośród wrzasku niewolników, a bogowie nie są jedynie szeptami odbijającymi się od świątynnych ścian. Żyją. Walczą. I grają losami tych, którzy ich kochają, oraz tych, którzy ich nienawidzą. Nie dla zabawy — by przetrwać. Królowie toczą niekończące się wojny o nienależną im władzę, każdy sojusz jest kruchy jak wiosenny lód, a zdrada czai się nawet w cieniu przyjaciela.
Na polach bitew sieje spustoszenie Amocco – boski szał, dar i przekleństwo w jednym. Naznaczeni płoną w ogniu nieśmiertelności, ich ciała stapiają się z niezniszczalnym monyxem, a za plecami wyrasta Terriba – bestia z wrzącej lawy i gniewu bogów, zdolna jednym ciosem przełamać armię. Tylko nieliczni potrafią unieść ten ciężar, a każde naznaczenie zostawia w ich umysłach gorejącą ranę, której nie zagoi żaden czas.
W cieniu imperiów rozgrywają się losy tych, o których kronikarze milczą — rozumnych i potworów, zmieniających bieg świata, nawet jeśli nikt nie pamięta ich imion. Wyborowiec, elitarny legionista, potrafi jednym pociągnięciem za spust kuszoletu rozpętać wojnę. Zmiennoskóry, złodziej o tysiącu twarzy, może stać się każdym, lecz nie potrafi być sobą. Żołnierz złociaków — tchórz, niewolnik i uciekinier — którego odwaga nie rodzi się z siły do walki, lecz z siły, by trwać wbrew wszystkiemu. Elfi egzekutor, uwięziony w obroży zniewolenia, walczy w szeregach wroga, zabijając swoich. I wreszcie kontraktowiec — skrytobójca, przed którym możesz uciekać, ale tylko umrzesz zmęczony.
Nad ziemią unoszą się Wiatrowce — powietrzne olbrzymy, które toczą bitwy w przestworzach z rojami ziejących ogniem hexów, skrzydlatych bestii dosiadanych przez rozumnych. W dżunglach rebelianci z Gnomcongu walczą o przetrwanie w wojnie, której nie mogą wygrać, ale też nie mogą sobie pozwolić, by ją przegrać. Daleko na południu gladiatorzy zabijają się ku uciesze tłuszczy, planując bunt, który zamieni widowisko w rzeź — tym razem dla ich panów. Na arenach krew miesza się z piaskiem, w pałacach wino z trucizną, a na morzach hexowce — okręty wielkości zamków — ścierają się z flotami galearusów pod sztandarami, które jeszcze wczoraj należały do wroga. I są jeszcze kuźnie świtu — zbudowane u zarania dziejów przez tajemniczych przybyszy z gwiazd, gdzie powstają ostrza, o których mocy nie śnili nawet bogowie.
„Amocco: Cokolwiek się stanie, się stanie” to monumentalne fantasy o władzy, zemście, nadziei i zwycięstwie, które potrafi kosztować więcej niż porażka. To opowieść o wolności i niewolnictwie, o zdradzie, lojalności i gniewie, który nie zna granic czasu. Gladiatorzy sprzedani za garść złota, pretoriusi rozdarci między honorem a rozkazem, piraci walczący o każdy łyk powietrza, królowie śniący o potędze większej niż ta należna bogom, czarodzieje, którzy dawno przestali odróżniać magię od szaleństwa – wszyscy są częścią tej samej gry. Każdy z nich niesie własne brzemię i każdy wie, że bogowie nie śpią. Wkrótce znów rzucą kości.
A gdzieś pośród tego chaosu budzi się coś, czego nawet bogowie się lękają.





